Blog

prezenty

Artykuł: Co dla dziecka na gwiazdkę, pod choinkę, na święta?

Ostatni prezentowy dzwonek. Do św. Mikołaja dzieci napisały listy i było łatwiej, teraz jeszcze gwiazdka. „Co kupić dziecku pod choinkę?”, to pytanie zadają sobie nie tylko rodzice. Jest ono znacznie trudniejsze dla dziadków, chrzestnych, wujków, cioć oraz  przyjaciół rodziny. Co zrobić by do dzieci nie trafiły tylko kolejne plastikowe zabawki, którymi dzieci pobawią się kilka dni?

Może teraz ambitniej, poszukamy czegoś, co można wykorzystać w wieloraki sposób, co rozwinie wyobraźnię i zmotywuje dzieci do kreatywnych działań. 

O co w ogóle chodzi z tą całą zabawą dziecka i jego zabawkami

Jeśli zrozumiemy, że zabawa u dziecka to nie forma relaksu, ale codzienne ćwiczenia nabywania różnych umiejętności, sprawdzanie, doświadczanie, dotykanie, nasłuchiwanie, będzie dużo łatwiej trafić na odpowiedni prezent. Maluszek nie wyrzuca z wózka swojej ulubionej grzechotki bo już jej nie lubi lub chce, by rodzic robił przysiady, ciągle podając zabawkę, ale kieruje nim ciekawość np. dźwięku upadającej grzechotki. Kolejnym krokiem jest to, co chcemy, by dziecko poćwiczyło przez zabawę np. układanie puzzli, bo lubi puzzle, bo to ćwiczenie koordynacji wzrokowo-ruchowej. Dobry pomysł! Kupmy puzzle! Ale jeśli dziecko już ma tych puzzli całą szafkę, niektóre z nich są pozamieniane z innymi kompletami, inne leżą gdzieś pod lodówką a dziecku to nie przeszkadza,  to zastanówmy się na początku nad ich uporządkowaniem, a później raczej już nad innym prezentem.

Lalka, Miś, Przytulanka

To często pojawia się jako pierwszy pomysł, zwłaszcza dziadkom, którzy w latach swojego dzieciństwa nie mieli zbyt dużego wyboru. Nie jest to zły pomysł, jeśli wiemy, że dziecko nie ma jeszcze tego typu zabawek zbyt dużo. Zarówno chłopcy jak i dziewczynki dzielnie idą do gabinetu lekarskiego z ulubioną przytulanką. Często nadają jej imię, przytulanka pomaga przy rozstaniu się z rodzicami, zasypianiu,

przyjmowaniu leków. Lalki często cieszą się zainteresowaniem u dziewczynek, jednak nie jest to reguła. Są dziewczynki, które nie przepadają za lalkami i chętniej pobawią się misiami, są też chłopcy, którzy chętnie pobawią się misiem lub lalką spersonalizowaną dla chłopców. Osobiście znam chłopca, który miał lalkę „kucharza”, był to jego super kolega na każdych zajęciach. Szczególnie młodsze dzieci potrzebują często przytulanek i jest to „bezpieczny” prezent. Lalki i misie w zabawie często odtwarzają różne role, ćwiczą umiejętności społeczne. Przytulanki, zwłaszcza te ulubione przez dzieci, mięciutkie i miłe w dotyku, najlepsze do przytulania stanowią poczucie bezpieczeństwa i stałości. Jeśli myślisz, że to dobry pomysł na prezent dla Twojego milusińskiego warto wybrać te z dobrym jakościowo materiałem, miłym w dotyku, mięciutkim i łatwym w praniu (w końcu tego typu zabawki służą dziecku dzień i noc). Na ten pomysł jednak mógł wpaść już ktoś wcześniej. Okazuje się, że już kilkakrotnie został on zrealizowany i choć dziecko się ucieszy to na dłuższą metę jak zabawka wpadnie za łóżko to  może tam pozostać do kolejnych świąt, a dziecko sobie o niej nie przypomni.

 

Klocki, samochody, samoloty, roboty …

Można tak jeszcze wyliczać długo. Ogólnie są to te zabawki, które najczęściej zbieramy porozrzucane z dywanów. Jeśli dziecko nie lubi się przytulać, ani organizować obiadu dla lalek to może lubi budować. O tak całe rzesze klocków Lego ustawiają się w kolejkach by trafić do dzieci.

Jest to najczęściej wyliczany prezent przez ok. 5-letnich chłopców. Jednak  ponownie, nie jest reguła, dziewczynki jak i w ogóle młodsze dzieci bawią się Lego Duplo, budują farmy i domy. Działamy tutaj na wyobraźnię przestrzenną, planowanie, dopasowywanie, pomysłowość oraz motorykę małą.

Często jednak, na jednym Lego się nie kończy i rozpoczynając od figurek policji, idziemy po Strażaka Sama, potem już Psi Patrol, „Teraz wszyscy mają Lego Ninjago”, „Duplo to są dla maluchów, ja chciałbym  takie wyścigowe teraz” i tak wpadamy w pułapkę konsumpcjonizmu u najmłodszych, bo choć dzieci nie mają własnych dochodów, są bardzo podatne na manipulację i coraz częściej wywierają duży wpływ na decyzje zakupowe u rodziców i najbliższych dorosłych. Rocznie sprzedaje się ponad 70 miliardów klocków (nie wliczając w to opon lub innych dodatkowych części) tylko w 140 krajach. Zatem zastanówmy się czy kolejne klocki to marzenie dziecka czy raczej wpływ reklamy pomiędzy bajkami. Podobnie jest z innymi zabawkami z tej kategorii samochody, samoloty i roboty, który chłopiec nie marzył o samochodzie sterowanym pilotem i dziewczyny oczywiście też- sama marzyłam. Jednak wszystko umiarem. Tutaj również dobrze zastanowić się na ile dana zabawka rozwija, czy dziecko bawi się nią tylko przy innych dzieciach czy samo tez potrafi organizować sobie z nią czas. Dodam tutaj, że możemy dopasować dane zabawki odpowiednio do wieku. Nakręcane samochodziki to świetna zabawa już dla tych najmłodszych, które potrafią się przemieszczać i za nimi podążać, ale kilka nakręcanych samochodzików i robienie z nimi wyścigów ucieszy również starsze dzieci. Alternatywą dla plastikowych klocków są klocki drewniane i gumowe tzw. przyssawki, te ostatnie gorąco polecam. Klocki przyssawki możemy wybierać o różnych kształtach, długościach, wielkościach. Do drewnianych klocków dodajemy również klocki Jenga- sprawnościowa gra zespołowa, ćwiczymy myślenie skutkowe.

Wszystko co z drewna

Czy drewniane zabawki zawsze podobają się dzieciom, czy raczej ładnie wyglądają do pozowanych sesji zdjęciowych? Najważniejsze pytanie, gdy mamy pomysł na taką zabawkę; to czy jest ona funkcjonalna, ciekawa, jak dziecko może odkrywać jej funkcjonalność. Po prostu wyobraźmy sobie, że gdy na nią patrzymy i cieszy nas swoim widokiem to czy prócz tego spędzilibyśmy z nią więcej czasu? Wszelkie rękodzieło oferuje bardzo ciekawe zabawki, zajrzyjmy do galerii twórców ludowych, na strony, które specjalizują się  w drewnianych zabawkach, a może w naszej okolicy jest ktoś kto wytwarza takie zabawki i możemy kupić je „od ręki”, a przy okazji dowiemy się o istnieniu takiego twórcy i różnych regionalnych zabawek. Dużym plusem drewnianych zabawek jest ich oryginalność, ciekawe rozwiązania konstruktorsko- zdobnicze oraz trwałość, np. zamówione owoce czy zwierzęta wykonane z drewna służą wiele lat. Tutaj nie kończymy tematu na figurkach, polecam różne „dopasowanki” na zasadzie kategoryzacji ze względu na kolory, kształty, cyfry czy literki. Jest również cała seria dopasowania na zasadzie części ciała, dopasowania zwierzą czy ubrań. Te szczególnie polecam dla małych dzieci, tych które potrafią samodzielnie siedzieć. Dobrych i ciekawych drewnianych zabawek można szukać również pod hasłem ”zabawka Montessori”, czyli wykorzystywanych w procesie tej alternatywnej edukacji .

Książki, komiksy, książeczki a może płyta CD?

Te pomysły zawsze na czasie, wystarczy je dobrać do wieku i zainteresowań. Dla niemowlaków mogą być to bezpieczne książeczki sensoryczne, one bardzo lubią dotykać i wszystko sprawdzać  w buzi. Gdy maluszki interesują się już otoczeniem, potrafią skupiać wzrok ćwiczymy percepcję wzrokową – są to czarnobiałe książeczki z prostymi kształtami.  Starsze dzieci mogą mieć już kilka ilustracji na jednej stronie. Rozkładane książeczki ze zwierzętami, osobami, pierwszymi słowami. Wraz z rozwojem dziecka wydłuża się czas skupienia uwagi i możemy pozwalać sobie na dłuższe ilości tekstu oraz ciekawsze ilustracje. A może dowiedziałaś się, że  dziecko Twojej siostry będzie żegnało się z pieluszką, może książeczka o dzieciątku co szuka nocnika i wszystko w książeczce wyjaśnia, o co chodzi z tym sikaniem.

Jedna bardzo ważna zasada: zwracajmy uwagę nie tylko na treść, ale również na ilustracje oraz grafikę. Do dzisiaj nie mogę się otrząsnąć po obrazkach Baśni dalekiego wschodu – notabene nagrody szkolnej.

Jeśli książeczek jest już dużo w pokoju dziecka, to może płyta do słuchania? Mogą to być przeboje z dawnych lat, ciągle aktualne i śpiewane z rodzicami, mogą być to nowe piosenki, a może płyty tematyczne np. związane z porą roku, świętami, kołysanki, opowiadane bajki lub płyty z muzyką tradycyjną dla dzieci, gdzie znajdziemy propozycje zabaw i wyliczanek. Możemy też połączyć dwie propozycje i wybrać książkę z płytą. Dzieci słuchają i jednocześnie obserwują ilustracje przypisane do dźwięków. Może dobrym pomysłem na prezent będzie płyta z różnymi odgłosami przyrody i otoczenia do odgadywania, a do tego ilustracje? Poćwiczymy tutaj uwagę i analizę słuchową.

Przy wyborze płyt zwróćmy uwagę  na jakość nagrania. Dobrze gdy muzyka jest grana na prawdziwych instrumentach, a nie jest tylko ich elektroniczną imitacją. Często piosenki są śpiewane przez dzieci, jeśli tak, to czy są zrozumiałe i wyraźne Jeśli wykonują dorośli piosenkarze i aktorzy to sprawdźmy czy śpiewają je swoim naturalnym głosem, czy imitują głosy dziecięce- wiele dzieci tego nie lubi.

Gry zespołowe, karciane i planszówki

Tutaj również bardzo ważna jest grafika. Dla starszych dzieci więcej reguł i zasad, kostki do liczenia kropek pionki do rozróżniania kolorów. Dla młodszych tak ok. 3/ 4- latków kostki na rozróżnianie nie do liczenia, ale do rozróżniania kolorów, przejrzysta, nie skomplikowana grafika, łatwe mniej zawiłe reguły. Dla starszych: ukochane Grzybobranie, nieśmiertelny Chińczyk, podbijające ostatnio rynek Dobble. Dla młodszych domino ze zwierzątkami, również Dobble tylko z mniejszą ilością ilustracji, gra zręcznościowa: Ratuj króliczki, różne plansze z ilustracjami i ich dopasowaniem czy  kategoryzacją, karty Memo.

Zanim kupimy planszówkę przeczytajmy  instrukcje, jak się to w gra i jeśli jesteśmy w stanie to wytłumaczyć dzieciom, wtedy kupujemy. Przy wyborze tego typu prezentów polecam dwóch wspaniałych chłopców, którzy recenzują przeróżne gry. Polecam ich stronę oraz zakładkę recenzje:  http://www.dzieciprzyplanszy.pl

 

Może jeden od wszystkich?

Jeśli szukamy prezentu od całej rodziny i składamy się wszyscy na coś większego by nie zasypywać dziecka wieloma drobiazgami i nie kłopotać dziadków zastanawiającymi się „czego ten wnuk jeszcze nie ma”. Możemy złożyć się na mini kuchnię z wyposażeniem, pobawimy się z dzieckiem w restaurację, posegregujemy produkty, a może jakiś pojazd, rowerek biegowy lub jeśli już czas to zwykły do pedałowania, a może hulajnoga – poćwiczymy równowagę, spędzimy czas na spacerze. Może namiot, np. typu Tipi- wiele dzieci lubi mieć swoje miejsce, gdzie się schowa przed wszystkimi a my będziemy wiedzieć, gdzie ono jest. Jeszcze jeden pomysł prezent to mata do gry w klasy lub Twister dla starszych dzieci, nie są to tak drogie prezenty, ale wspólne dawanie tego typu podarunków może zainicjować wspólne granie.

Instrumenty

Są często wybierane na prezent. Dla najmłodszych to są już ciekawe grzechotki, dla starszych bębenki. Wraz z wiekiem (u 3-latka) możemy rozejrzeć się za bezpiecznymi w użyciu  i strojącymi dzwonkami czyli potocznie nazywanymi cymbałkami a następnie, gdy już zaopatrzyliśmy naszą pociechę w przeróżne perkusjonalia, czyli tam gdzie rządzi rytm, a sama melodia wygrywana na cymbałkach już nie wystarcza, możemy pomyśleć o jakimś instrumencie klawiszowym. Później o dmuchanym np. małym flecie.   Dostęp do instrumentów od najmłodszych lat kształci słuch i poczucie  rytmu. Ważne by nie były to w większości instrumenty z plastiku (zwłaszcza chodzi tu o inst. perkusyjne), niestety są one mało odporne na uderzenia a wydobywany z nich dźwięk często jest niskiej jakości. Ważne by instrumenty były strojące (często spotykam niestrojące dzwonki). Dziecko pokierowane jak wydobywać dźwięk, jak grać do śpiewania, już przy śpiewaniu kolęd może uaktywnić się muzycznie.  Wiele muzykalnych osób swoje początki muzykalności upatruje właśnie w swoich pierwszych zabawkach. Przy instrumentach wspomnę jeszcze o mikrofonie zabawkowym, choć ostatnio, ten produkt cieszy się popularnością wśród dorosłych umilających sobie wspólne spotkania. Ja wykorzystuję mikrofon już  u maluszków, gdy chcę ich zachęcić do mówienia. Może ktoś chce zostać piosenkarzem a zabawkowy mikrofon będzie dobrym początkiem? Zachęcam do wybierania mikrofonów, które prawdziwie wzmacniają dźwięk, a nie są tylko atrapą, to podnosi atrakcyjność prezentu. 

Zabawka terapeutyczna

Ostatnio z racji akcji Szlachetnej Paczki zwrócono się do mnie o pomoc w znalezieniu jakiejś fajnej zabawki terapeutycznej. Podano wiek oraz problemy rozwojowe dziecka. Okazało się to nie lada wyzwaniem. Zastanawiałam się na ile zabawka terapeutyczna bez udziału terapeuty w zabawie  lub świadomego rodzica może być trafionym prezentem. Przeglądając różne polecane strony, sklepy internetowe oraz moje miejsca pracy, znalazłam kilka pomysłów.

 Możemy iść bardziej w stronę sensoryczną. Tutaj polecam poduszkę sensoryczną „jeżyk”, wydaje się mało atrakcyjna, ale to najczęściej wybierany przedmiot przez większość dzieci zaraz po wejściu do gabinetu. Kolejne to pudełka sensoryczne, to dobry pomysł dla maluszków. Dla starszych np. 4-latków, pudełka sensoryczne, ale na zasadzie zgadywania co jest w środku. Wspomniane już książeczki sensoryczne, czy gumowe klocki przyssawki. Różne zabawki do nawlekania np. koralików, kółek itp., przewlekanki, gdzie łączymy kilka elementów na zasadzie przewlekania sznurka, przesuwanki, gdzie już najmłodsze dzieci mogą przesuwać po wyżłobionym śladzie, różne elementy. Przy tych zabawkach mamy duże pole do wyboru prezentów dla najmłodszych.

Możemy iść też w stronę rozwoju artykulacji czy poszerzania słownictwa. Musimy przyjrzeć się swoim pociechom, zapytać rodzica, ten zapyta pani w przedszkolu; czy dziecko ma jakieś trudności, nad czym warto popracować. Jeśli spotykasz trzyletnie dziecko swojej  koleżanki i widzisz, że nadal mówi tylko mama, sisi, am to można śmiało poszukać coś dzięki czemu poćwiczy onomatopeje, ponaśladujemy odgłosy zwierząt, tutaj ponownie przypominam o płycie CD z odgłosami zwierzątek. Jeśli to już starsze dziecko to możemy pomyśleć o zabawkach, które wprowadzą dzieci do nauki pisania i czytania np. tablice zmywalne, teczki z szablonami liter. Może Memo, ale tym razem słuchowe? Jeśli dziecko dla, którego szukamy prezentu lubi zajęcia stolikowe, lubi rozwiązywać zadania to dobrym pomysłem będą PUSy. Jest to układanka, zależna od książeczek, które możemy dokompletowywać wraz z rozwojem dziecka. Ja wprowadzam zabawę z PUSami jeszcze zanim dzieci znają cyferki, traktujemy je wtedy jako znaczki, których  szukamy i porównujemy

Tutaj pomysł na prezent to głównie wywiad środowiskowy i obserwacja dziecka oraz, co najważniejsze w dawaniu prezentów w ogóle, myślenie o obdarowanym oraz szukania z nim kontaktu. 

Nawet najdroższa zabawka nie zastąpi…

Nie jest ważne czy szukasz prezentu jako rodzic, babcia czy przyjaciel rodziny lub wolontariusz domu dziecka. Wyobraź sobie, że dostajesz w prezencie szachy. Cieszysz się, takie ładne pudełko i te figury w sumie można z nich zrobić mini kręgle. Po ilu dniach zostawisz ich w końce nie pamiętając o nich? Jeśli jednak naoglądałeś się ostatnio modnego serialu o szachach i ktoś Ci wytłumaczy o co chodzi w tej grze, możesz też sam doczytać, a jeśli osoba, która podarowała Ci prezent usiądzie i wytłumaczy Ci zasady, po kilku dniach masz z kim zagrać to prezent jest trafiony. W obu przypadkach to ten sam prezent. Najlepszym prezentem jest czas, który poświęcimy dziecku, nawet jeśli widujesz swojego chrześniaka sporadycznie, gdy dajesz mu prezent to świetna okazja by się z nim bliżej poznać, pomóc rozpakować i pobawić się z nim. Nie zasypujmy dzieci zabawkami jednocześnie  odbierając im możliwość wspólnej zabawy. Czas pędzi do przodu, poświęcamy go  zwłaszcza przed świętami by zarobić na zorganizowanie tych świąt a może zamiast premii z okazji „pracownika miesiąca grudnia” lepiej kupić tańszą zabawkę i dać dziecku bon na godzinę dziennie zabawy tylko z nim. Później, gdy dorośnie może już nie mieć na to ochoty.

Jest taka zabawka, która często rzuca mi się w oczy na różnych grupach wyprzedażowych czy dyskontach a nawet u dzieci w domu, jest to zestaw małych naczyń ceramicznych dla dzieci, które można pomalować, jednak do malowania to hola hola, trzeba już uważać by dziecko nie pomalowało ściany więc „sam nie maluj, pomalujemy kiedyś…”, a później takie farbki i filiżanki nawet nie zostały rozpakowane. Jeśli nie mamy czasu przed świętami to przynajmniej przy świątecznym stole zamiast tematu o polityce możemy razem z dziećmi pobawić się np. w pokazywane kalambury. Dzieci się cieszą, a dorośli jak się zazwyczaj okazuje jeszcze bardziej się aktywizują! Dzieci już po powrocie ze świątecznej przerwy często nie pamiętają co dostały pod choinkę, jednak będą pamiętały może kiedyś trochę ciocię, która się z nimi pobawiła.

Rady ostateczne

Jeśli stoisz właśnie przy półce w „smykowym” sklepie widzisz kolejkę i fakt, ze już juro wigilia i nie masz czasu czytać tego tekstu to pamiętaj:

- wszystkie zabawki, które wydają dźwięk włączane są przez dziecko kilkadziesiąt razy już po po rozpakowaniu prezentu, więc jeśli sam wyłączasz je, bo cały sklep patrzy w Twoim kierunku, a Ty nie możesz wyregulować głośności to zastanów się czy rodzice dziecka będą dobrze o Tobie myśleć,

- oprócz głośności zabawek, pedagodzy rozpisują się o negatywnym wpływie zabawek nie tylko zbyt głośnych, ale również świecących zbyt natężonym mrugającym, kolorowym światłem, 

- wszystkie dzieci, które potrafią samodzielnie usiąść przy stoliku lubią przy  nim działać plastycznie to pamiętaj, że  potrzebne są im kredki, flamastry, farby (nie muszą być pędzelkowe, ale też w takich dużych opakowaniach do malowania rękoma), kleje, nożyczki (tak dzieci mogą wycinać, są teraz specjalne malutkie bezpieczne nożyczki i dla prawo, i dla leworęcznych), pieczątki, zabawkowe dziurkacze, plasteliny, ciastoliny (nawet takie, które skaczą i świecą w ciemności),

- dzieci w każdym wieku lubią piłki, takie prawdziwe do rzucania, odbijania, kopania, podawania, turlania i takie do skakania, do ściskania (piłeczki antystresowe),

- zamiast dużej ilości słodyczy dodawanych do prezentów może wybierzmy kolorowankę, a może skakankę albo popularną w PRLu gumę do skakania (pewnie sami dorośli chętnie sobie poprzypominają jak w to się grało),

 - na każdej zabawce mamy napisany wiek, dla którego jest przeznaczona i bezpieczna dana zabawka, jeśli nie znasz dziecka dobrze się tym kierować, sprawdzajmy też czy zabawka nie ma zbyt małych elementów do 3 roku życia dzieci bez opamiętania wkładają sobie większość zabawek do ust.

Powodzenia w szukaniu!

Logopeda IEL
Ewelina Prokopiuk


„Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.”
Johann Wolfgang Goethe

Kontakt

Adres

ul. Matki Teresy z Kalkuty 18A lok. 6, 20-538 Lublin

Telefon

IEL: +48 505 255 435

ODN: +48 575 905 286

Gabinety, zajęcia w placówkach:

+48 881 527 414

Email

biuro@instytutlogopedyczny.pl

odn@instytutlogopedyczny.pl